Opowiadania do czytania w innym czasie
– I mieli być z nas giganci, a jesteśmy – mutanci. Tak, nie jesteśmy już tymi, którymi byliśmy – ale przecież wciąż jakoś jesteśmy. A może właśnie nie „jesteśmy”, tylko …
A jeśli fakty są tylko metaforami sensu...?
Pisanie własne – marcin pieczyrak: LITERALNIE.
jest to nie tylko pisanie własne, ale także wydawanie własne w formie druku zwartego jako przedmiot konkretny (kiedyś mówiło się na to krótko: książka). Bo „prawdziwe wydawnictwa”… nie były zainteresowane. I to chyba nawet „dość bardzo”, skoro moje liczne listy do równie licznych wydawnictw… pozostawały w zasadzie po prostu (?) bez żadnej odpowiedzi ze strony najrozmaitszych fabryk kulturo-twórczych, do których pisałem w tej sprawie (a gdzie – czuję się w obowiązku dodać na dowód mojej mimo to wciąż żywej nadziei – zapewne nie brak i ludzi prawdziwie kulturalnych).
Więc we własnym zakresie i z tego względu – niestety – drożej niż w „prawdziwym hurcie”; a zatem i pojedynczy egzemplarz… też.