
okładka miękka, format 135×205 mm, 228 stron
O tym, że chcę napisać tę opowieść, wiedziałem właściwie już zaraz po przyjeździe stamtąd, czyli w roku 1991. Minęło jednak trochę czasu, zanim udało mi się zrealizować mój zamiar. Tymczasem czasy szybko się zmieniały i opowieść, która napisana być miała jako niemal sensacyjny reportaż psychologiczny (a jeszcze bardziej auto-analityczny) z całkiem innego świata, gdy została wreszcie napisana – stała się już czymś innym, niż miała być na początku. Do dziś od tamtego czasu minęły lata, które – niemal wszystko zmieniły. Świat opisywany w opowieści jako całkowicie nowy i niemal na każdym kroku zaskakujący stał się już od dawna w zasadzie także naszym światem – codziennym i normalnym. Nie dziwi nic.
Dziś „NYC. W innym Mieście” może być – zaledwie, a może aż – najbardziej materiałem archiwalnym, jako opowieść o tym, że był kiedyś taki czas, gdy jeszcze mogło wydawać się dziwne i niebywałe to, co dzisiaj przyjmowane jest powszechnie jako tak normalne, że aż… nie warto na to w ogóle zwracać uwagi. I jako taka opowieść ta może być też świadectwem, że to co dzisiaj zwyczajne i normalne – nie zawsze musiało tak być traktowane: jako zwyczajne i normalne. I że można było patrzeć inaczej i dzięki temu — może prawdziwiej… podróżować.
marcin pieczyrak
***
Niech mówią, że przybywający do Miasta może tu się zgubić i nigdy już nie odnaleźć: ani tu, ani gdziekolwiek indziej… Mogą mówić, że Miasto żyje z rabunku dusz… Mogą mówić, co zechcą… Lecz niech nie mówią o Mieście obiektywnie.
Jako książka, opowieść ta była już raz wydrukowana. Lata temu. W obecnym wydaniu, jeśli idzie o sam tekst, jest on w zasadzie powtórzeniem tego, co ukazało się drukiem jako wydanie pierwsze (i jedyne – przynajmniej jak dotąd) w roku 2002. Jakkolwiek w kilku miejscach został on jednak poprawiony (choć zapewne pozostały też jeszcze jakieś błędy nie zauważone; za co Czytelnika z góry przepraszam) lub — ale minimalnie tylko i na pierwszy rzut oka zapewne nieznacznie — zmieniony (lub może tylko inaczej zapisany). Nowe natomiast – zdecydowanie i wyraźnie – są tu projekt okładki oraz skład.
kontakt: literalnie@gmail.com